Logo portalu

Lubelskie płaci najwyższą cenę za kryzys w rolnictwie

Lubelskie płaci najwyższą cenę za kryzys w rolnictwie

Podczas gdy w skali kraju zaległości finansowe sektora rolniczego spadły do najniższego poziomu od pięciu lat, województwo lubelskie zmaga się z kryzysem płynności. Według najnowszych danych BIG InfoMonitor przeterminowane zadłużenie rolników z regionu wzrosło  aż o 22,5 mln zł i wynosi już astronomiczne 126 mln zł. To najwyższy wzrost kwotowy w całej Polsce.

Według GUS w 2025 roku zbiory zbóż ogółem wzrosły o 6,7 proc. rok do roku, zbiory rzepaku i rzepiku zwiększyły się o 11,2 proc., a zbiory ziemniaków nawet o 18,4 proc. Z danych Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa wynika natomiast, że w 2025 r. eksport towarów rolno-spożywczych z Polski osiągnął rekordową wartość 248 mld zł, o 8,6 proc. wyższą niż rok wcześniej. Saldo wymiany wzrosło w tym czasie o 10,2 proc. Dobra passa w eksporcie polskiej żywności utrzymała się również w pierwszym półroczu tego roku.

Z punktu widzenia samych gospodarstw sytuacja wyglądała jednak mniej korzystnie. Według danych GUS, rolnicy jako najważniejsze bariery rozwoju wskazywali zbyt niskie ceny zbytu produktów rolnych (74,7 proc. wskazań) oraz zbyt wysokie koszty produkcji (67,3 proc.). Ocena opłacalności produkcji w grudniu 2025 r. również była negatywna - saldo odpowiedzi wyniosło -29,6.

W dziewięciu z szesnastu regionów, zaległe zadłużenie przedsiębiorców rolnych rok do roku zwiększyło się. Najszybciej rosło w woj. lubuskim - o 34 proc. i w małopolskim - o 26 proc. W woj. lubelskim zaległości wzrosły o 22 proc., czyli o 22,5 mln zł, osiągając 126 mln zł. Był to największy wzrost kwotowy w kraju.

Lubelskie płaci inną cenę

Na tle Podlasia czy Wielkopolski sytuacja w woj. lubelskim wyraźnie się pogorszyła. W regionie zaległości rosną i to na tyle mocno, że dziś odpowiadają za prawie jedną piątą całej krajowej kwoty. W czerwcu 2026 r. wynosiły 126 mln zł, wobec 103,4 mln zł rok wcześniej.

Sytuację przedsiębiorstw rolnych w woj. lubelskim pogorszyły trudne warunki pogodowe oraz ograniczona płynność finansowa. Mroźna zima zaszkodziła uprawom ozimym, a wiosenna susza objęła w regionie nawet 97–98 proc. gmin w przypadku zbóż i rzepaku. Jednocześnie część rolników nadal przechowywała zboże ze zbiorów 2025 r., oczekując na korzystniejsze ceny. Brak wpływów ze sprzedaży utrudniał finansowanie bieżącej produkcji i terminową spłatę zobowiązań. Lubelskie, będące jednym z największych ośrodków produkcji zbóż, rzepaku i owoców miękkich w Polsce, jest jednym z regionów, które najlepiej pokazują skalę tego problemu.

Żniwa dopiero zapiszą się w statystykach

Tegoroczne zbiory mogą dodatkowo pogorszyć sytuację finansową gospodarstw w regionie.

Najpierw były mrozy, później susza, a następnie wysokie temperatury. Miejscami doszły jeszcze gradobicia i deszcze nawalne - mówi na łamach Tygodnika Rolniczego  Gustaw Jędrejek, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej.

W efekcie plony rzepaku w regionie są zróżnicowane i pozostają wyraźnie niższe od oczekiwanych. Niższe zbiory zbiegają się z cenami zbóż najniższymi od 20 lat. Rolnicy, którzy już wcześniej odkładali sprzedaż w oczekiwaniu na lepsze stawki, dziś mają na to jeszcze mniej powodów. 

 

Szukasz terenów pod inwestycje?

Wartościowe tereny inwestycyjne z precyzyjnymi informacjami dotyczącymi nieruchomości